RELACJE

Czy w dzisiejszym świecie można budować dobre, długotrwałe relacje?

Tematem, który ostatnio zdominował moje życie są relacje. Krążę wokół różnych wątków tej samej kwestii niczym natrętny komar wokół ofiary… I powiem Wam, że dotarłam do takiego punktu w moim życiu, że mogę pokusić się o dwa stwierdzenia:

  • po pierwsze relacje są jednym z kluczowych elementów naszego życia. I nie chodzi mi jedynie o relacje rodzinne, ale także te zawodowe, przyjacielskie, każde…
  • po drugie tworzenie relacji z innymi ludźmi jest cholernie trudnym zadaniem i tutaj niestety mogę wskazać wg własnego doświadczenia, który obszar relacji jest najtrudniejszy – relacje w związku i w rodzinie, czyli te najbliższe i najbardziej wartościowe, a jednocześnie najbardziej skomplikowane.

Budowanie relacji partnerskich/małżeńskich w obecnych czasach to jest kawał ciężkiej roboty. Wszystko jest dobrze jak jest dobrze, ale jak przychodzi do kryzysu to już tak łatwo nie jest. Ale właśnie wtedy konfrontujemy się z naszymi umiejętnościami budowania relacji, z naszymi przekonaniami na jej temat czy z ewentualnymi oczekiwaniami wobec relacji. Właśnie w okresie trudności okazuje się czy naprawdę potrafimy się dogadać. Ile w ogóle znaczą dla nas relacje i jaką mamy wolę budowania ich na przyszłość. Nie pomaga w tym procesie wszechobecne przyzwolenie na rozwód/rozstanie się. Nie chcę przez to powiedzieć, że lepiej było jeszcze trzydzieści-czterdzieści lat temu, kiedy trzeba było być ze sobą po ślubie i już, niemniej niektóre elementy takiego systemu miały sens, bo przede wszystkim ludzie bardziej mobilizowali się do naprawiania relacji, zamiast do jej kończenia. No i jest jeszcze jedna kwestia tego zagadnienia – kluczowa! Naprawiać i budować musi się chcieć dwóm stronom.

Drugi obszar to relacje rodzinne i nasze relacje z dziećmi. Dużo się mówi o rodzicielstwie bliskości, dawaniu wszystkiego, co najlepsze przez pierwsze trzy lata życia, bo to zostaje z dzieckiem na resztę życia. Jednak moim zdaniem schody zaczynają się później. Schody są coraz bardziej strome kiedy dziecko wchodzi w wiek szkolny. A kiedy dzieci jest więcej mamy już naprawdę duże wyzwanie przed sobą. Nie ma szans, że uda nam się być idealnymi rodzicami i nie ma szans, że czegoś nie spieprzymy. Trudno. Ważne, żeby dawać z siebie tyle, ile możemy i potrafimy. Jednak nawet jeśli dajemy, nie mamy żadnej gwarancji, że będzie ok. Dzieci nie mają teraz lekko. Z jednej strony funkcjonują w przestarzałych i skostniałych strukturach szkoły. Przeładowany wiedzą system edukacji nie kształci żadnych kompetencji miękkich, które są tak strasznie potrzebne dzieciom w tych czasach. Z drugiej strony funkcjonują w pędzącym, bardzo szybko zmieniającym się świecie. No i na dodatek – taka wisienka na torcie – pracujący, podbijający świat rodzice, którzy wcześnie wstają i późno wracają, którzy zmagają się ze swoimi emocjami niemniej niż ich dzieci i którzy starają się jakoś to wszystko pogodzić żeby miało ręce i nogi.

Budowanie dobrych i zdrowych relacji rodzinnych jest nie lada wyzwaniem, zważywszy jeszcze na fakt jak skomplikowane są obecnie relacje w związkach. Masa czynników i zmiennych nakłada się na siebie bądź przeplata się ze sobą, a my próbujemy wszystko to ogarnąć, z lepszym lub gorszym rezultatem. Jest jeszcze temat pracy, aktywności zawodowej, którego w całej tej układance ominąć nie można, bo przecież z czegoś trzeba żyć, a w dobie galopującej inflacji i rosnących stóp procentowych nie żyje się łatwo.

I pośrodku tego wszystkiego mamy człowieka, który chce być po prostu szczęśliwy, który chce kochać i być kochanym, który chce normalnie dogadywać się ze swoimi dziećmi i wychować ich na porządnych ludzi.

I jak tak na to wszystko patrzę sobie z lotu ptaka to mam wrażenie, że coraz częściej mniej znaczy więcej. Moja perspektywa wędruje gdzieś w tą stronę. Coraz częściej zastanawiam się czego właściwie i tak naprawdę potrzebuję? Co jest moje własne, a co pochodzi z zewnątrz? Czy życie, które tworzę każdego dnia sprzyja budowaniu relacji czy je niszczy?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s